45 – Nolek Altman – uczucie w cieniu Polenaktion

(1938)

 

Gdy pod koniec października 1938 roku w ramach Polenaktion hitlerowcy niespodziewanie wydalili do Polski około 17 tysięcy Żydów mieszkających w Niemczech a mających polskie obywatelstwo, Fira Mełamedzon jak wszyscy poznańscy Żydzi pomagała deportowanym. Większość z wydalonych trafiła pociągami na stację w Zbąszyniu, skąd wielu udało się dalej pociągami do Poznania. Do domu Mełamedzonów zgłosił się wówczas Nolek Altman, Torunianin mieszkający w Gnieźnie, skierowany do pomocy przez gminę żydowską. Razem z Firą przez kilka dni przewozili zagubionych i przeważnie nieznających polskiego ludzi z dworca do tymczasowego miejsca pobytu: nieczynnego szpitala żydowskiego przy ul. Wały Wazów (obecnie to ul. Wieniawskiego 17/19, stoi tam budynek PAN).

Po tych kilku dniach wspólnej pracy Altman poważnie zadurzył się w Firze. Studiował w Warszawie, w Poznaniu miał siostrę – teraz zaczął do niej często przyjeżdżać. Spotykał się  z Firą, pisał listy, ofiarowywał swoje fotografie. Dziewczyna jakiś czas chodziła z nim na spacery po Poznaniu, w końcu tę znajomość zerwała. W albumach pozostały ich fotografie na tle poznańskich ulic i parków oraz zdjęcia Altmana wykonane w Toruniu. Te ostatnie zamieszczamy w tym dziale.